Krwawy Czerwiec – eskalacja przemocy w Iraku.

źródło: commons.wikimedia.org

Od opuszczenia Iraku przez Amerykanów minęło właśnie pół roku. Wszyscy, którzy interesują się Bliskim Wschodem zastanawiali się, czy państwo, które wchodzi w nowy okres własnej historii, zdoła zapewnić swoim obywatelom bezpieczeństwo, a rządy w Iraku będą stabilne. Rządzący skoczyli na głęboką wodę. Po dekadach autorytarnych rządów, po ponad ośmiu latach wojny i obcej okupacji, Irak chciał być samodzielny. Pierwsze miesiące 2012 roku dawały pewne nadzieje na normalność. Do aktów przemocy dochodziło stosunkowo rzadko, gospodarka zaczęła wstawać z kolan, w Bagdadzie zorganizowano nawet szczyt Ligii Arabskiej, który w sposób symboliczny miał podkreślić, że rząd premiera al-Maliki kontroluje sytuację. Z drugiej strony narastał kryzys w polityce wewnętrznej,  a co znacznie groźniejsze na nowo pękać zaczęła niezabliźniona rana, konflikt szyicko-sunnicki.

Sunnici czują się wykluczeni i represjonowani, przez zdominowany przez Szyitów rząd. Na pewno wielu z nich dziś wspomina z tęsknotą rządy Saddama Hussajna. Możliwe, że niektórzy z nostalgią patrzą nawet na okres zaciętych szyicko-sunnickich walk… Resentymenty na tle sektariańskim w Iraku są bardzo żywe. Jeśli dodamy do tego fakt, że religijne spory wewnątrz Iraku wpisują się także w szerszy kontekst regionalnej polityki, erupcja przemocy nie powinna dziwić. Czerwiec w Iraku był miesiącem niezwykle krwawym, przypominał okres najbrutalniejszych dni wojny domowej. Nie zanosi się, by lipiec miał być lepszy.

Obecna fala przemocy zaczęła się ostatniego dnia maja. 31V Bagdadem wstrząsnęła seria sześciu eksplozji. W ich wyniku w stolicy Iraku zginęło 17 osób, a dziesiątki zostały rannych. Niszczycielski był zwłaszcza wybuch ciężarówki na targu, w zamieszkanej głównie przez Szyitów dzielnicy Shula. Drugi samochód pułapka eksplodował w pobliżu pojazdu jednego z doradców premiera al-Maliki, w zachodniej części miasta. Był to najbardziej krwawy dzień w Iraku od dłuższego czasu, niestety jak się okazało, jedynie zwiastun tego co miało nadejść.

Zaledwie kilka dni później, 4 czerwca, kolejny załadowany materiałami wybuchowymi pojazd eksplodował pod Szyicką fundacją, również w Bagdadzie. Kierował nim zamachowiec samobójca. Wybuch był potężny, zabił 26 osób, ranił niemal 200. Prawdziwa katastrofa nadeszła 13 czerwca. W serii aż szesnastu zamachów, z których 14 wymierzonych było w szyickich pielgrzymów, a 2 w mniejszość kurdyjską, zginęło od 65 do 90 osób (w zależności od źródła), a setki zostało rannych. Był to najbardziej krwawy dzień w Iraku od opuszczenia tego kraju przez amerykańskie wojska. Najwięcej wybuchów miało miejsce w okolicach Bagdadu, ale dotknęły także między innymi Karbalę, Kikrkuk i Mosul.

Rząd wprowadził środki zaradcze, które miały wzmocnić bezpieczeństwo szyickich pielgrzymów. Znaczne siły wojska i policji zostały zaangażowane w ochronę Szyitów w świętym dla nich okresie, w którym upamiętniają Imama Musę al-Khadima. Okazały się jednak dalece nieskuteczne. Kolejnych 32 Szyitów ginie w zaledwie trzy dni później, 16 czerwca. Dwa samochody pułapki eksplodują w Bagdadzie. Prócz zabitych jest ponad 70 rannych. Na władze spada krytyka. Rządzący i koła wojskowe są oskarżani o to, że ochrona pielgrzymów wyglądała jak wojskowa parada, zabrakło danych wywiadowczych. Iraccy wojskowi przyznają, że odkąd Amerykanie opuścili Irak brakuje im informacji wywiadowczych, które mogłyby zapobiec tego typu zdarzeniom…

Mijają kolejne dwa dni. 18 czerwca, oddalona o około 65 km na północny-wschód od Bagdadu Baquba w prowincji Diyala. Rejon ten jest teren spornym i zamieszkanym przez wszystkie trzy najważniejsze grupy etniczne Iraku. W czasie wojny domowej był silnym punktem oparcia Al-Qaidy. Zamachowiec samobójca wkracza w tłum żałobników uczestniczących w pogrzebie szyickiego szejka. 15 osób ginie, dziesiątki zostają ranne. Cztery dni później (22 VI), ponownie w Bagdadzie, dwie bomby eksplodują na szyickim targu. Kolejne 13 osób nie żyje, ponad 100 zostaje rannych. 25 czerwca, zdominowane przez Szyitów miasto Hilla na południu kraju. Załadowany materiałami wybuchowymi samochód parkuje obok boiska, na którym rozgrywany jest mecz piłki nożnej. Kolejne 9 ofiar, głównie młodzież. 28 czerwca kolejna seria eksplozji wstrząsa Bagdadem i jego okolicami. Tym razem ginie przynajmniej 21 osób, a ponad 100 zostaje rannych. Ofiarami również są Szyici.

Ta makabryczna lista zaczyna się w ostatnim dniu maja, a kończy w pierwszych dniach lipca. 3 lipca, dwie kolejne eksplozje, z tego jedna, która ma miejsce na targu w Diwaniji, w pobliżu meczetu, pod którym szyiccy pielgrzymi gromadzili się, by wyruszyć w drogę do Karbali, zabija aż 40 osób. Druga, w samej Karbali dodaje do tego smutnego bilansu kolejne 4 ofiary. Od pewnego czasu pojawiają się również doniesienia, że sunnickie bojówki rozwijają wobec Szyitów kampanię przemocy. Obrazy z lat 2006-2007 jak żywe stają przed oczami…

Irak pozbawiony amerykańskiej pomocy trwał w chwiejnej stabilności przez 5 miesięcy. W tym okresie również ginęli ludzie, ale nie miało to charakteru tak masowego, jak w ostatnich kilku tygodniach. Obecnie trudno mieć wątpliwości, sektariańska waśń powróciła z pełną mocą, a jej dalsza eskalacja wydaje się być kwestią czasu. Fala przemocy nałożyła się na kryzys polityczny w irackim rządzie, którego główną przyczyną, jakże by inaczej są waśnie między grupami wyznaniowymi. Na dzień dzisiejszy Irak wydaje się być państwem całkowicie sparaliżowanym, które nie potrafi w najmniejszym stopniu zapewnić ochrony własnym obywatelom. Póki co giną niemal sami Szyici, ale trudno spodziewać się, by nie zechcieli oni wziąć odwetu na Sunnitach. Niestety, ale wspomnienia wojny domowej niosą ze sobą smutne wzorce.

Do większości z wymienionych przeze mnie zamachów przyznała się AQI, iracki odłam Al-Qaidy. Organizacja, która została bardzo mocno osłabiona przez Amerykanów w ostatnich latach wojny w Iraku, obecnie nabiera ponownie sił. Swoją moc witalną czerpie głównie z niezadowolenia Sunnitów z ich pozycji w postamerykańskim Iraku, a także ze słabości rządu, który według Sunnitów jest irańską marionetką. Czy Irak czeka kolejna wojna domowa? Trudno odpowiedzieć na to pytanie, ale wcale nie łatwiej jest znaleźć nawet teoretyczne rozwiązanie sektariańskiego problemu, który toczy to państwo od dekad.

Problem może być jednak znacznie większy. Napięcia szyicko-sunnickie są obecnie chlebem powszednim na całym Bliskim Wschodzie, w zasadzie trudno przypomnieć sobie okres, kiedy stosunki między dwoma największymi odłamami Islamu były tak napięte. Na wojnę w Syrii można spojrzeć jako starcie sunnicko-alawickie, w którym islamistyczni fundamentaliści biorą aktywny już udział. Od kilku tygodni syryjski spór rozlewa się na Liban, o wyznaniowych konfliktach w tym państwie można by napisać dziesiątki tomów. Nieco na uboczu tych konfliktów mamy ciągłe wrzenie wśród Szyitów w Bahrajnie, a i w pozostałych państwach GCC dochodzi do mniejszych lub większych rozruchów, protestów i aresztowań.

Ponadto zarówno w sprawy Iraku, Syrii i Libanu angażują się najwięksi gracze regionu – Arabia Saudyjska i Iran. Po przeciwnych stronach oczywiście. Czy w razie eskalacji wydarzeń w Iraku ajatollahowie pozwoliliby sobie na zagrożenie rządów ich drugiego po Assadzie i ostatniego już w regionie sojusznika? Szczerze w to wątpię. Dodajmy do tego bojowników dżihadu obecnych w Iraku i Syrii, dla których jak największy konflikt o religijnym zabarwieniu byłby niczym zwycięstwo na loterii. Społeczność międzynarodowa powinna jak najszybciej doprowadzić do rozwiązania konfliktu w Syrii i wzmocnić bezpieczeństwo Iraku. W innym wypadku może się okazać, że napięcie narastające wokół irańskiego programu atomowego nie będzie już największym problemem w regionie…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Irak, Syria, Terroryzm, Zamachy i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Krwawy Czerwiec – eskalacja przemocy w Iraku.

  1. Pingback: Fala przemocy w Pakistanie. | nowastrategia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s