Kondycja Al-Qaidy w roku wyborczym.

Źródło: telegraph.co.uk

Barack Obama w czasie kampanii wyborczej bardzo chętnie podkreśla swoje sukcesy w walce z Al-Qaidą. Rzeczywiście, nie da się ukryć, że nowe podejście USA do zwalczania terroryzmu, które ochoczo stosował Obama, przyniosło wymierne rezultaty ze śmiercią Osamy bin Ladena na czele. Czy jednak ubiegający się o reelekcję prezydent ma prawo mówić, że obecnie Al-Qaida jest „zdziesiątkowana”? Wydaje się, że nie, o czym możemy przeczytać w artykule Adama Kredo na stronie Washington Free Beacon.

Al Qaida poniosła w ostatnim czasie kilka klęsk. Trzon organizacji na afgańsko-pakistańskim pograniczu został znacznie osłabiony, zwłaszcza personalnie. AQAP, choć nadal pozostaje groźne, zostało wyparte w toku wiosennej ofensywy wojsk jemeńskich z większości zajętych wcześniej terenów. Podobne klęki poniosła blisko związana z AQ somalijska Al-Shaabab. Wojska Unii Afrykańskiej prowadzą zdecydowaną ofensywę przeciwko tej organizacji, zaledwie kilkanaście dni temu bojownicy zostali wyparci z Kismayo, ostatniego większego ośrodka miejskiego, który był pod ich kontrolą.

Mimo to, nie po raz pierwszy w toku wojny z terroryzmem, Al-Qaida przechodzi kolejną transformację i zdobywa wpływy na terenach, gdzie jeszcze do nie dawna nie była obecna. Trzeba podkreślić tutaj wpływ arabskiej wiosny. Jeszcze rok temu powszechną opinią było, że w wyniku masowych ruchów ludności arabskiej rola Al-Qaidy i innych ekstremistów ulegnie osłabieniu. Mówiło się, że ekstremiści przegrali walkę o arabski „rząd dusz”. Dziś wygląda to już zupełnie inaczej. Organizacje związane z Al-Qaidą umacniają się i są co raz aktywniejsze w Tunezji, Mali, a zwłaszcza w Libii. Choć występują pod pozornie nie kojarzącymi się z AQ nazwami, eksperci nie mają wątpliwości, że są z ekipą Aymana al-Zawahiri blisko związane. Morderstwo dokonane na amerykańskim ambasadorze w Benghazi, w rocznicę zamachów na WTC, było wydarzeniem symbolicznym.

Ponadto Al-Qaida wzmacnia się w Syrii, a wraz z każdym dniem co raz brutalniejszej wojny czerpie z niej siły witalne. Nie zapominajmy o gwałtownym przebudzenia Al-Qaidy w Iraku obserwowanym od pierwszego półrocza tego roku i grupach na półwyspie Synaj. Odpowiedź na pytanie czy AQ jest silniejsza czy słabsza niż 4 lata temu jest trudna. Wydaję się, że o ile ma mniejsze możliwości zorganizowania zamachów na wielką skalę w USA lub Europie to na samym Bliskim Wschodzie jest mocniejsza. Niewątpliwie faktem jest, że ma wpływy w znacznie większej ilości państw niż na początku urzędowania Obamy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Terroryzm i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s