Palestyńczycy otwarcie dziękują Iranowi za możliwość bombardowania Tel Avivu.

Źródło: jpost.com

Choć niedawny konflikt w Strefie Gazy został chwilowo powstrzymany, efekty polityczne tego niewielkiego w sumie starcia są dla regionu poważne. Kilkudniowy ostrzał rakietowy Izraela i odwetowe bombardowania Gazy i okolic wstrząsnęły Bliskim Wschodem w sposób mocniejszy, niż na pierwszy rzut oka może się wydawać.

Dość specyficznie wobec zaistniałej sytuacji zachował się Iran. Choć fakt, że Teheran wspiera palestyńskich bojowników pieniędzmi i bronią jest powszechnie znany, nigdy wcześniej irańscy politycy nie pozwolili sobie, by tak jawnie, a wręcz beztrosko, informować o tym opinię publiczną. Ali Larijani, przewodniczący irańskiego parlamentu znany z radykalnych opinii, powiedział, że jego kraj jest „zaszczycony” mogąc wspierać militarnie walczących o wyzwolenie Gazy. Do bardzo ciekawego rewanżu ze strony Palestyńczyków doszło wczoraj. W całej Strefie pojawiły się wielojęzyczne banery zawierające podziękowania dla Iranu za wsparcie, w tym za rakiety Fajr5, dzięki którym udało się zaatakować zarówno Tel Aviv, jak i Jerozolimę.

O ile postawa mieszkańców Gazy aż tak mnie nie dziwi, o tyle zachowanie Iranu wydaje mi się co najmniej chybione. Obnoszenie się z tym, że wspiera się pociskami rakietowymi organizacje przez wielu wielkich graczy geopolityki uznawanych za terrorystyczne nie jest zbyt rozsądne, zwłaszcza dla państwa takiego jak Iran. Irańczycy zamiast wykorzystać moment, w którym chwilowo wzrok USA i Unii Europejskiej przeniósł się z ich programu atomowego i wojny w Syrii na inny obszar, jakby sami machali sztandarem z napisem – „nie zapominajcie, że wspieramy międzynarodowy terroryzm i wzbogacamy uran”. Postawa tego typu daje ponadto zwolennikom jak najostrzejszej polityki wobec Iranu kolejne argumenty, a co chyba najważniejsze czyni Iran mniej poważnym, a wręcz groźnym, partnerem w relacjach z państwami do tej pory mniej wobec niego krytycznych. Jak choćby Indie, Turcja, Pakistan i wiele państw spoza regionu. Myślę, że nawet w Moskwie i Pekinie w związku z takimi deklaracjami Iranowi sympatyków nie przybędzie. Zarówno Rosja, jak i Chiny również borykają się z regionami, które chcą wyrywać się spod ich kurateli. Dziś Iran wspiera palestyńskie bojówki, może jutro wyśle broń Czeczenom lub Ujgurom?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Iran, Izrael i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s