Fala przemocy w Pakistanie.

źródło: nytimes.com

źródło: nytimes.com

Wczytując się w codzienne doniesienia prasowe z Bliskiego Wschodu trudno nie odnieść wrażenia, że obszar ten staje się z każdym dniem co raz mniej stabilny i bardziej niebezpieczny. Ostatnie miesiące to wyjątkowo brutalny okres w historii szeroko rozumianego regionu. Bardziej lub mniej krwawe wydarzenia wstrząsają muzułmańskim światem od Mali na zachodzie, po Pakistan na wschodzie. Trudno obecnie znaleźć na Bliskim Wschodzie państwo, które nie byłoby targane zamachami, wojną lub zamieszkami, a jego mieszkańcy mogliby czuć się bezpiecznie.

Jest to tym bardziej niepokojące, że stoi w kontraście z okresem sprzed wybuchu arabskiej wiosny, a przecież w latach poprzedzających wystąpienia w 2011 roku Bliski Wschód również, delikatnie mówiąc, nie uchodził za obszar bezpieczny. Niemal pół roku temu pisałem o gwałtownym upadku stabilności Iraku. Obecnie sytuacja nie jest lepsza niż późną wiosną i latem. Kolejnym krajem, w którym sytuacje znacznie pogorszyła się, nawet w stosunku do początku bieżącego roku, jest Pakistan. Dziś dzień, w którym w Pakistanie nie dochodzi do zamachu lub zbrojnego ataku bojowników można uznać za święto.

Najbardziej niebezpiecznym regionem Pakistanu tradycyjnie jest FATA, czyli terytoria plemienne, które są kryjówką Talibów, Haqqani Network oraz całej mozaiki innych ugrupowań i plemion. Na początku zeszłego tygodnia w zaledwie dwóch zamachach zginęło ponad 30 osób, oczywiście głównie cywili. Kilka dni temu w wyniku akcji bojowników zginął wysoko postawiony polityk. Fala zbrodni rozlewa się jednak również na resztę kraju. Świadkiem brutalnych wydarzeń jest również Karaczi, znajdujące się na wybrzeżu Oceanu Indyjskiego największe miasto Pakistanu, a przy tym kluczowy dla sił NATO w Afganistanie port przeładunkowy, Przeżywa ono obecnie najbardziej krwawe okres w swojej współczesnej historii.

Powody obecnej sytuacji łatwo wskazać. W wyniku lipcowego porozumienia Waszyngtonu z Islamabadem, które po wielu miesiącach zapaści stosunków między oboma rządami ponownie otworzyło dla NATOwskich konwojów pakistańskie trasy, rozpadła się potężna koalicja grup bojowników Shura e-Murakeba. Kilkumiesięczne istnienie tej formacji skutecznie odciągało TTP od walki z pakistańskim rządem. W chwili gdy Pakistan ponownie zbliżył się do USA spoiwa scalające Shurę pękły. Trudno się temu dziwić, warto jednak jeszcze raz podkreślić jak wielkim sukcesem Stanów Zjednoczonych było lipcowe porozumienie. Istnienie Shury stanowiło bardzo poważne zagrożenie dla sił ISAF.

Zastanawiam się jak poważnych zakulisowych argumentów użyli Amerykanie wobec Pakistanu w czasie toczących się późna wiosną negocjacji. Przypomnijmy, że jeszcze w maju, po nieporozumieniach między oboma krajami na szczycie NATO w Chicago, wydawało się, że napięcie między oboma krajami sięgnęło zenitu, a jakiekolwiek porozumienie było bardzo odległe. Mimo to już kilka tygodni później amerykańskie kontenery ruszyły z Karaczi w kierunku afgańskiej granicy. Pakistańczycy musieli być świadomi jak szczęśliwą dla nich okolicznością było powstanie Shura e-Murakeba pod koniec 2011 roku, podobnie jak i tego, że układ z USA rozsadzi tę formację, a na pakistańskich ulicach ponownie poleje się krew…

Jak fala przemocy na terenie sąsiada odbije się na Afganistanie? Zapewne niekorzystnie, brak stabilizacji pogranicza sprzyja bojownikom i terrorystom. Jednak uważam, że obecna sytuacja jest znacznie korzystniejsza z perspektywy NATO, niż ta którą obserwowaliśmy w pierwszej połowie 2012 roku. Potężna Shura, do której należał główny sojusznik Pakistanu wśród bojowników, czyli Haqqani Network, skoncentrowana na walce z USA i ich sojusznikami, przyglądający się temu z boku, zwiększający swoje wpływy na pograniczu i nie niepokojony Pakistan – koszmarny scenariusz, na szczęście należący już do przeszłości…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pakistan i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s