Czy Izrael wyśle do Iranu Sayeret Matkal?

źródło: zazzle.com

Mark Perry jest autorem, który udziela się stosunkowo rzadko. Jednak gdy już to robi jego teksty wywołują burzę, a przynajmniej dają do myślenia. Tak było kilka miesięcy temu gdy ukazał światu zacieśniające się powiązania pomiędzy Izraelem, a Azerbejdżanem, które owocować miały tym, że po izraelskim ataku na Iran maszyny IAF mogłyby lądować na azerskich lotniskach. Tamten tekst wywołał zdecydowane dementi strony azerskiej.

Kilka dni temu Mike Perry na łamach Foreign Policy opublikował kolejny, obszerny artykuł. Ponownie skupia się na ataku Izraela na Iran, tym razem rozważa kwestię izraelskich możliwości w sposób wcześniej nie przedstawiany. W tekście, który opiera się na wielu wywiadach z amerykańskimi wojskowymi, przedstawicielami wywiadu itd. (cytowanymi z nazwiska lub anonimowo) jest kilka założeń. Pierwsze jest takie, że Izraelowi bardzo zależałoby, żeby wciągnąć do gry USA. Drugie jest takie, że obecnie USA za żadną cenę wchodzić do gry nie chcą. Zarówno administracja Obamy, jak i wojskowe kręgi w Pentagonie. Trzecie – Izrael zdaje sobie sprawę ze swoich militarnych słabości, a teza, że możliwe, iż państwo żydowskie nie może zrobić nic, by samodzielnie powstrzymać Iran budzi w Tel Awiwie duży niepokój.

Planiści w CENTCOM chcą jednak przygotować się na izraelską akcję, której można spodziewać się w dowolnie wybranej chwili. I choć podkreślone jest, że amerykańsko-izraelska współpraca w kwestiach wywiadowczych kwitnie, to akurat swoich planów co do militarnego ataku na Iran Izrael nie chce zdradzić potężnemu sojusznikowi. Dlatego właśnie sztabowcy CENTCOM muszą sami oszacować co może zrobić Izrael. Wytypowano trzy możliwości.

Pierwsza, analizowana od bardzo dawna, to atak powietrzny. Jak wiadomo irańskie instalacje nuklearne rozlokowane są na terenie całego kraju, a Izraelskie siły powietrzne mają swoje ograniczenia. Izrael posiada około 125 maszyn F-15I i F-16I, które są zdolne do atakowania celów naziemnych, jednak tylko 25 F-15 może przenosić (po jednym!) pocisku penetrującym GBU-28… To naprawdę niewiele. Amerykanie zakładają więc, że Izrael będzie musiał ograniczyć swój atak do czterech najważniejszych celów – placówki produkującej ciężką wodę w Arak, centrów wzbogacania uranu w Fordow i Natanz, a także instalacji przekształcającej uran w Isfahanie. Ominięto by ważne punkty między innymi w Parchin, czy reaktor w Busher (gdzie przebywają rosyjscy doradcy). Przy wielkim szczęściu, udanej neutralizacji irańskiej obrony przeciwlotniczej i stuprocentowej celności pocisków taki atak mógłby…opóźnić irański program o 1-2 lata. Gdyby udało się wykonać go z zaskoczenia. Dodać trzeba, że Izrael miałby tylko jedną jedyną szansę na jego przeprowadzenie. Cóż, nie wygląda to dobrze.

Drugą ewentualność autor nazwał „Entebbe Option”. Akcja izraelskich sił specjalnych w Entebbe, w roku 1976, jest do dziś powodem do dumy w Izraelu. Czy jednak możliwe jest wykorzystanie tego typu rozwiązania w przypadku Iranu? Autor roztacza wizje ataku elitarnego Sayeret Matkal, jednej z najlepszych jednostek specjalnych na świecie. Mieliby oni wylądować na pokładach kilku maszyn C-130 Hercules na pustyni w okolicach ośrodka w Fordow. W walce zdobyć kontrolę nad tą silnie strzeżoną, podziemną placówką, następnie wywieźć jak najwięcej wzbogaconego uranu i zniszczyć kompleks. Brzmi jak mało prawdopodobny scenariusz kina akcji. I choć niektórzy komentatorzy w artykule piszą, że operacja taka nie ma szans powodzenia, inny patrzą na sprawę zupełnie inaczej…

Osobiście wszystko to wydaje mi się mało prawdopodobne. Gdy myślę nad tym ile warunków musiałoby zostać spełnionych, by tak brawurowa operacja mogła przynieść powodzenia to boli mnie głowa. Zaskoczenie, brak jakiegokolwiek wypadku (pamiętajmy o amerykańskiej klęsce w operacji na dużo mniejszą skalę w 1980 roku), brak reakcji irańskiej obrony przeciwrakietowej, szybkie zwycięstwo w walce o Fordow, brak reakcji stacjonujących w okolicy ośrodka dywizji Korpusu Strażników Rewolucji, brak „niespodzianek na miejscu”… Cóż gdyby się udało byłoby to wydarzenie historyczne dla rozwoju sił specjalnych na świecie.

Co jednak ciekawe z artykułu można wywnioskować, że opcja ta jest w Izraelu rozpatrywana bardzo poważnie. Zarówno premier Netanyahu, minister Ehud Barak, jak i szef izraelskich sił zbrojnych Benny Gantz to byli oficerowie Sayeret Matkal… Z drugiej strony, można wyczuć tutaj pewną desperację. Fakt rozważania tak ryzykownej operacji świadczyć może, że Izrael naprawdę nie ma innych możliwości.

Trzecia opcja przedstawiona przez Marka Perry’ego to atak w rządzących irańskim reżimem. „Decapitation mission”. Co Izraelowi dałoby zabicie ajatollaha Chameneiego i jego świty? Irański program nie zostałby powstrzymany, zakłada się jednak, że w takim wypadku władzę w Teheranie przejąłby Korpus Strażników Rewolucji, który „niechybnie” zaatakowałby amerykańskie siły w regionie, a jak wspomniałem na początku Izraelowi o to chodzi. Opcję tą można również połączyć z obiema poprzednimi… Założenie, że Iran zaatakuje USA w takim wypadku nie jest jednak zbyt przekonujące. Bo dlaczego miałby to zrobić?

źródło: iranreview.org

Barack Obama jest prezydentem, z którym Izraelowi współpracuje się najtrudniej w pozimnowojennych relacjach obu państw. Za Obamą stoją jego generałowie i admirałowie, którzy robią wszystko by powstrzymać Izrael, dają również zakulisowo do zrozumienia, że jeśli Izrael zaatakuje nie ma co liczyć na amerykańskie wsparcie, dopóki siły USA nie zostaną zaatakowane. Gdzieś w tych rozważaniach umyka mi główny ich przedmiot, czyli irańska broń nuklearna. Obama jest zdecydowany powstrzymać Iran przed jej budową, z tym, że bez użycia siły militarnej. Sankcje, presja dyplomatyczna, sabotaż, mordowanie naukowców, cyberwojna. Te środki są w użyciu od dłuższego czasu, tylko skutków brak. Poza tym, że irańska ludność boryka się z co raz trudniejszą sytuacją gospodarczą. Scenariusz jakby znajomy. W Korei Północnej ludzie głodują, ale reżim bombę już ma.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Iran, Izrael, Jednostki Specjalne, Siły Powietrzne i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Czy Izrael wyśle do Iranu Sayeret Matkal?

  1. Pingback: Pierwsze urodziny nowejstrategii. | nowastrategia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s